Napiwek - Subiektywny przegląd jadłodajni wszelkich

sobota, 30 stycznia 2010

Czarna Oberża - Toruń

›
    Lubię być zaskakiwany. Zaskoczyła mnie Oberża. Było to już dobrych kilka lat temu, ale nie pojawiła się im jeszcze, jeśli chodzi o pomys...
2 komentarze:
niedziela, 24 stycznia 2010

Stary Młyn - Toruń

›
     Miejsce stosunkowo nowe na gastronomicznej mapie miasta. Właścicielstwu zamarzyło się zawojować rynek w modnym ostatnio segmencie - pie...
czwartek, 21 stycznia 2010

Lotos - Toruń

›
     Pamiętam to całkiem nieźle. Powstanie w  Toruniu pierwszej, prawdziwej restauracji orientalnej. Oczywiście wówczas była to dla nas po p...
poniedziałek, 18 stycznia 2010

Weranda Grill - Olsztyn

›
     Od lat stołuję się, przynajmniej próbuję, w Olsztynie. Moja opinia o tym mieście, oparta na własnych doświadczeniach była następująca: ...
2 komentarze:
czwartek, 14 stycznia 2010

Montenegro - Toruń

›
     Jest takie miejsce w Toruniu, które wbrew logice cieszy się niesłabnącą popularnością. Z dala od Starówki, w jakimś koszmarkowatym pawi...
2 komentarze:
poniedziałek, 11 stycznia 2010

Sioux - Toruń

›
     Bardzo łatwo sobie zrazić klienta. Sioux w Toruniu wystartował kilka lat temu - i to nieźle. Opinię miał grill-baru o podwyższonym pozi...
czwartek, 7 stycznia 2010

Manekin - Toruń

›
     Fajne to miejsce. Moje zdanie podziela wiele osób, o czym świadczy tłok często tam panujący. Manekin ma w Toruniu trzy filie. Dwie na s...
poniedziałek, 4 stycznia 2010

Via Napoli vel Lipka - Olsztyn

›
    Tuż przed świętami rzuciło mnie do Olsztyna i w wolny, sobotni wieczór wybrałem się do Via Napoli na starówce w Olsztynie. Lokal "z...
1 komentarz:
‹
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

O mnie

Moje zdjęcie
Napiwek
Jestem z Torunia, zatem, rzecz oczywista, głównie tego miasta dotyczą moje notki. W związku z pracą zmuszony jestem czasem wyjechać, głównie na północ kraju, więc i z tego obszaru są oceny. Rzadziej pojawiają się wpisy dotyczące innych regionów Polski, czy zagranicy. Jadam poza domem z 3 powodów. Po pierwsze charakter mojej pracy to wymusza - cały dzień biegania. Druga rzecz to fakt, że jest to dobra okazja do nadrabiania zaległości towarzyskich. Umawiam się z przyjaciółmi, znajomymi, czasem w interesach. I ostatni, chyba najważniejszy... ja to uwielbiam. Wybór z karty, pełne podniecenia, niepokoju oczekiwanie i nowe, albo stare, acz lubiane smaki. Jeśli towarzyszy temu odpowiednia oprawa... ech
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.